Recenzje

Czarne. Białe. Co tworzy? Co niszczy ?

Film: "Czarna Polana"

Autor: Natalia zobacz co jeszcze skomentował ten użytkownik

Szkic. Oczy.

       Żadna część ciała osobno nie przekazuje emocji równie dobrze, jak one. Obserwujemy, jak przechodzi przez nie fala emocji, od agresji do delikatności... sekundę później ta sama energia przechodzi przez nas. To właśnie 6 różnych artystów tworzą dzieło- „Czarną Polanę” pokazującą relację człowieka i natury.

        Film oparty na kontraście, objawiającym się w różnych kategoriach. Zaczynając od przedstawienia postaci: jasnej, czystej, niewinnej Gai i agresywnego, wręcz brutalnego Kowala. Autorzy nie podchodzą do zjawiska człowieka i natury obiektywnie. Przecież oba „żywioły” potrafią zarówno niszczyć, jak i tworzyć.

Natura na potrzeby filmu jest postacią pozytywną, delikatną, twórczą. To ona sprawia, że człowiek łagodnieje, potrafi się rozwinąć. Nie dziwi nas więc, że ma ona postać kobiety, którą to chcąc nie chcąc artyści łączyli z podobnymi cechami.

Człowiek natomiast jest pokazany momentami wręcz jako potwór, niezdolny do wyższych uczuć, wyrafinowanych celów. Czy nie jest to włożenie ogółu ludzkiego do jednego worka? Pokazanie istoty ludzkiej jako „tej złej”?

Jednak jeśli celem twórców było pokazanie relacji między człowiekiem a naturą możemy śmiało stwierdzić, że etapy (podczas których rodzaj animacji będzie się zmieniał) to tylko coraz mocniejsze więzi, które ich łączą. Temperament ludzi zależy od ich zażyłości z naturą, tak samo, jak proces rozwinięcia umysłu, zauważania czegoś poza podstawowymi potrzebami (mającymi na celu przeżycie np. zdobycie pożywienia) zależy od doświadczania wyższego piękna- sztuki.

        Kolejnym kontrastem, z jakim się spotykamy, a moim zdaniem bardzo rzadko pojawia się w sztuce, jest połączenie mitologii greckiej ze słowiańską. (Celowo używam tutaj słowa kontrast, ponieważ obie te rzeczy, mimo że w rzeczywistości ich podstawy są bardzo zbliżone, istnieje wiele analogii, są uważane za zupełnie różne, pierwsze odczucia co do tych wierzeń sugerują zupełnie odmienne kultury). Fabularnie można by nawet zaryzykować stwierdzeniem, że jest to baśń opowiadająca prawdę znaną od dawien dawna: „Miłość tworzy, a nienawiść niszczy”. W połączeniu z taką sentencją motyw mitologiczny wpasowuje się tutaj idealnie.

        Ostatnim kontrastem, jaki udało mi się odnaleźć, jest kolorystyka. Biały- Czarny. Wykorzystanie takiej pozornie nieciekawej kolorystyki posiada swój urok. Dwa kolory, które często kojarzą się ze szkicem — początkiem procesu twórczego, co ma swoje odzwierciedlenie w fabule, która przede wszystkim zadaje pytanie: Czy przeciwieństwa się przeciągają? Czy czarne będzie umieć połączyć się z białym, by coś stworzyć?

        „Czarna Polana” nie jest tylko „miejscem” spotkania się Gai i Kowala, ale także wielu obiektów z innych dziedzin. Najbardziej emocjonalnymi są: obraz, taniec oraz muzyka idealnie ze sobą zsynchronizowane.

Szczególną uwagę przyciąga animacja, a właściwie 6 jej rodzajów. Marcin Stępień, Adam Janeczek, Łukasz Rusinek, Bartosz Dłużewski, Jakub Szczęśniak oraz Agnieszka Borowa pod przewodnictwem Tomka Bagińskiego tworzą dzieło, w którym każdy kadr mógłby być uznany za oddzielne dzieło sztuki. Twórcy wykorzystują głównie tradycyjne techniki dla animacji, co wzmacnia efekt oraz wyjątkowość filmu.

Nie da się nie zgodzić, że atmosferę filmu tworzy odpowiednia muzyka. W tym przypadku kompozytor Atanas Valkov popisał się znajomością swojego fachu. W połączeniu z wokalem Kayah możemy odczuć napięcie budujące się między głównymi bohaterami.

Niewątpliwie taniec jest istotnym elementem, dzięki któremu możemy zobaczyć więź natury i człowieka oraz który idealnie odzwierciedla ich usposobienie.

         Czy jednak miłość potrafi złączyć dwa zupełnie różne istnienia i spowodować rozwój czegoś wyjątkowego? Uważam, że dobrze jest poświęcić chwilę i zastanowić się nad tym oraz nad więzią łączącą Gaję i Kowala. Być może odnajdziemy w tym cząstkę siebie. Film „Czarna Polana” skłania do przemyśleń. To dzieło, w którym wiele wątków, różnych dziedzin krąży wokół siebie i styka się w jednym punkcie, tworząc w pewnym sensie rzeczywisty świat, taki który jest pełen zależności. To 4 czarnobiałe minuty, które moim zdaniem potrafią pokazać więcej niż niejeden pełnometrażowy film.

skopiuj url:

Partnerzy