Aktualności

22.12.2015

Kino to przede wszystkim sztuka!

Z Darią Grabarek, Łukaszem Kiełpińskim i Joanną Krygier rozmawiamy o oczekiwaniach na temat kina dla młodego widza, pracy jurora i roli filmu w życiu nastolatków.

Festiwal dobiega końca, za Wami ostateczne decyzje. Co sądzicie o werdyktach, które zapadły?

Łukasz Kiełpiński: - W przypadku jury filmów krótkometrażowych dyskusje były naprawdę burzliwe. Rozmawialiśmy dwie godziny i większa część jury była za przyznaniem nagrody filmowi „Nie możemy żyć bez kosmosu”. Ja miałem straszny problem, bo film nie do końca mnie przekonał. Staraliśmy się nasze decyzje jakoś uzasadniać, ale okazało się, że do niczego to nie prowadzi. Postanowiliśmy omówić każdy film jeszcze raz, m. in. polski film „Przerwanie”, nad którym się też zastanawialiśmy, ostatecznie zostaliśmy jednak przy „Kosmosie…”, o którym nieco zmieniłem zdanie.

Daria Grabarek: - W  jury filmów pełnometrażowych mieliśmy dwóch faworytów – „Mustanga” i „Tańczących Arabów”. Musieliśmy zastanowić się, co w każdym filmie nas urzekło. Ale okazało się, że wszyscy byli niemal zgodni, wybraliśmy „Tańczących Arabów”.


W zestawach produkcji krótkometrażowych były zarówno filmy aktorskie, jak i animowane. Czy to utrudniło ich ocenę?

Joanna Krygier: - Ostatecznie wybieraliśmy pomiędzy filmem aktorskim i animacją i rzeczywiście był z tym kłopot. Jak ułożyć je na jednej płaszczyźnie, skoro rządzą się swoimi prawami? 

Łukasz Kiełpiński: - Na pewno to utrudnia, bo nie da się tych filmów porównać liniowo i trzeba bardziej zdać się na swoją intuicję. Szczerze mówiąc nawet jestem zdziwiony, że wybraliśmy animację. Byłem pewien, że wygra obraz aktorski. Ale jednak było w tym filmie coś takiego, że ostatecznie nawet i mnie przekonał.


Czy możecie zdradzić kulisy zasiadania w jury?

Joanna Krygier: - W krótkim metrażu mieliśmy jeden panel dziennie po półtorej godziny,  w którym zazwyczaj oglądaliśmy od pięciu do siedmiu filmów. Podczas seansów robiliśmy notatki, przyświecając sobie telefonami. Dyskutowaliśmy po każdym panelu i czasem zdarzało się, że gubiliśmy się w filmach. Notatki okazały się więc bardzo dobrym pomysłem. Oglądaliśmy też filmy pełnometrażowe, później wymienialiśmy opinie z drugim jury. Wieczorami chodziliśmy na spotkania i kolacje organizowane dla wszystkich gości.

Daria Grabarek: - My mieliśmy dziennie dwa filmy. W zasadzie do obiadu był czas wolny, ludzie z Poznania chodzili do szkoły. Bardzo mi się podobało, że nie narzucono nam z góry co mamy robić od rana do wieczora.


Kogo ciekawego poznaliście podczas tych spotkań?

Łukasz Kiełpiński: - Na pewno mieliśmy szansę porozmawiać z wieloma bardzo cenionymi osobami. Na przykład pierwszego dnia rozmawiałem z członkiem Jury Międzynarodowego z Kanady o naszych zainteresowaniach filmowych. Później dowiedziałem się, że to reżyser nominowany kilkanaście lat temu do Oscara za swoją animację. Taki festiwal daje możliwość porozmawiania z ludźmi, którzy obracają się w świecie filmu na co dzień.

Daria Grabarek: - Wczoraj mieliśmy bardzo ciekawą rozmowę z jedną z aktorek, która zagrała w „Innych dziewczynach”. Myślę, że to świetne, że możemy porozmawiać też ze starszymi osobami, które są w branży od długiego czasu i mają duże doświadczenie, ale też z ludźmi mniej więcej w naszym wieku, którzy są dopiero na początku swojej drogi.


Czyli mieliście czas, żeby oglądać filmy pozakonkursowe?

Daria Grabarek: - Oglądałam głównie animacje w Videobarze. Zakochałam się w filmach Paula Driessena i wielu innych. Może dziś mi się uda zobaczyć coś jeszcze poza konkursem.

Joanna Krygier: - Właśnie chciałabym wspomnieć o Videobarze, bo to bardzo fajna sprawa. Można zobaczyć coś, co pokrywa się z innymi seansami, chociaż niestety nie są tam udostępnione wszystkie filmy. Ale i tak zawsze toczy się walka o miejsca.


Wszyscy jesteście w klasie maturalnej. Film to Wasze hobby, czy może planujecie związać z nim swoją dalszą drogę?

Daria Grabarek: - Właściwie nie wiem co chcę robić, ale bardzo lubię oglądać filmy i wszystko co jest z tym związane. Jeśli dostałabym się na takie studia, albo w jakiś sposób mogła z filmem pracować, to byłabym bardzo szczęśliwa, byłoby to spełnienie marzeń i taka idealna praca.

Joanna Krygier: - Ja prawdopodobnie pójdę w tym kierunku. Im więcej filmów oglądam i im więcej ludzi spotykam z tego środowiska, to tym bardziej się przekonuję. Nie wiem, czy będzie to tworzenie filmów, póki co po głowie chodzi mi filmoznawstwo.

Łukasz Kiełpiński: - Do września tego roku traktowałem film jako hobby. Wcześniej wybierałem się na medycynę, ale stwierdziłem, że to nie jest to, co chciałbym robić przez resztę życia. Więc raczej będę myślał o filmie, ale pod kątem pisania o nim, ponieważ nie czuję się jeszcze wystarczająco kompetentny, by filmy tworzyć.


Jakimi kryteriami posługujecie się jako widzowie przy wyborze filmów, które chcecie obejrzeć?

Joanna Krygier: - W dużej mierze wybór zależy od reżysera i aktorów, ale najważniejsza jest oczywiście historia.

Łukasz Kiełpiński: - Kieruję się sprawdzonymi twórcami, tym czy ich dzieła mi się podobają.

Daria Grabarek: - Obsada jest ważna i czy jest tam znane nazwisko. Ale też opis filmu i jego fabuła. Historie spoza Europy są bardzo interesujące, bo zazwyczaj nie mamy pojęcia o tamtych kulturach i nie oglądamy na co dzień takich filmów. To jest takie inne, a ja lubię wygrzebywać to, co jest nieoczywiste.


Jesteśmy na festiwalu filmów młodego widza. Czym to kino różni się od produkcji dla dorosłych?

Joanna Krygier: - Przyznam, że unikałam filmów skierowanych do młodzieży,  bo  według mnie są bardzo zakłamane, przesadzone albo w jedną, albo w drugą stronę. Ten festiwal był dla mnie ciekawym doświadczeniem, bo zmusił mnie do innego spojrzenia na ten konkretny typ kina. Nie widziałam tutaj żadnych filmów dla dzieci. Myślę, że przynajmniej niektórym twórcom udało się pokazać trochę lepiej i prawdziwiej świat nastolatków.

Łukasz Kiełpiński: - Ten festiwal pokazuje, z czym w życiu spotykają się ludzie w naszym wieku. I nie zawsze są to typowe, młodzieńcze problemy. Na przykład w filmie „Tańczący Arabowie” nie ma pokazanego klasycznego buntu nastolatków, ale raczej przedstawione jest, jak szerokie konflikty społeczne, kulturalne, polityczne wpływają na codzienne życie młodego człowieka.

Joanna Krygier: - Stworzyliśmy tutaj spis rzeczy, które cechują nastolatków w filmach. Wiadomo: pofarbowane włosy, ktoś jeździ na deskorolce, ktoś koniecznie musi coś ukraść ze sklepu, mieć bardzo napięte relacje z rodzicami. To już trochę zakrawa na śmieszność, te stereotypy nie stanowią naszej codzienności. „Tańczący Arabowie” byli ciekawi właśnie ze względu na to, że główny bohater został wpisany w jakąś historię ogólną, umiejętnie osadzającą typowe problemy nastolatków w sytuacji polityczno-społecznej.

Daria Grabarek: - Wydaje mi się, że młodzi ludzie nie oglądają za dużo filmów o sobie, bo ich nie ma aż tak wiele. Ale ja się zakochałam w animacjach dla dzieci, które oglądałam.  Dzieci jeszcze nic nie wiedzą o dorosłym życiu i ten świat jest taki… prosty. Ale dobrze, że jest taki festiwal, bo młodzi ludzie częściej powinni korzystać z kultury skierowanej właśnie do nich.


Jakich filmów Wy byście oczekiwali? Jakie tematy Was interesują?

Joanna Krygier: - Wydaje mi się, że młodego widza powinno się traktować jak każdego innego, nie stosując żadnych podziałów. Oglądaliśmy animację z wypowiedziami typowych nastolatków o dorastaniu. Mówili, że jesteśmy ,,pomiędzy", ani nie jesteśmy dziećmi, ani dorosłymi, co nie dyskwalifikuje nas jednak jako świadomych widzów. Czasem  wydaje mi się, że te filmy są robione według szablonu, że twórcy mają taki pogląd, że, to jest jednak film dla młodego widza, więc powinniśmy gdzieś tam przystopować". To nie zawsze działa. Jesteśmy gotowi na normalne kino i prawdziwe życie, które zbliża się wielkimi krokami, więc możemy oglądać filmy na każdy temat. Potrafimy docenić zarówno produkcje dla dzieci, jak i dla dorosłych widzów.


Czy macie jakieś ulubione filmy ze swojego dzieciństwa?

Daria Grabarek: - Zobaczyłam dzisiaj, że pan Jędryka był tutaj i od razu sobie przypomniałam, że rzeczywiście oglądałam „Podróż za jeden uśmiech”. Moja siostra kiedy była dzieckiem obejrzała „Pana Kleksa” oraz „ Przygody wesołego diabła” i mi też je pokazała jak byłam mała. Zdecydowanie starsze rodzeństwo miało wpływ na to, co oglądałam, więc z sentymentem wracam do tych produkcji.


Co sądzicie o polskim kinie?

Łukasz Kiełpiński: - Żyjemy teraz w takim okresie, kiedy polskie kino rozkwita tak, jak nie rozkwitało od bardzo dawna. Dostajemy Oscary i nagrody na Berlinale. I te filmy rzeczywiście poruszają tematy, które są czymś więcej niż tylko powtarzalnymi schematami komedii romantycznych oraz podręcznikowym pokazywaniem polskiej historii. To też jest potrzebne, ale nie możemy się skupiać tylko na patriotycznych motywach. Kino to przede wszystkim sztuka i nie ma promować kraju, tylko uniwersalne wartości, mówić o człowieku. 

Daria Grabarek: - Mnie kino historyczne nie przeszkadza. Myślę, że warto cieszyć się z własnej historii, a mamy dużo motywów, które by się nadawały na scenariusz filmowy. Ja bym z chęcią taki film zobaczyła, zwłaszcza że kino ma teraz duże możliwości.

Joanna Krygier: - Rodzime kino zawsze powinno się zobaczyć. Jednym z ostatnich polskich filmów, jaki widziałam, był „Intruz”, który urzekł mnie surowymi zdjęciami. Opowiadana w nim historia może była dość typowa, jeśli spojrzeć na współczesne kino, ale umiejętnie nabudowane napięcie i charakterystyczni bohaterowie nadały jej sznytu. Byłam też na spotkaniu z reżyserem, Magnusem von Hornem, czuło się, że jest świadomy tego, co chce powiedzieć i jaki temat podejmuje.


Czy po tym doświadczeniu na „Ale kino!” planujecie wyjazdy na kolejne festiwale?

Łukasz Kiełpiński: - Festiwale to jest niesamowite przeżycie, można poszerzać swoje horyzonty, jeżeli chodzi o doświadczenia filmowe. Bo te filmy tutaj, to nie jest to, co widzimy na co dzień w multipleksach. Nawet produkcje niezależne nie zawsze są w stanie pójść w inną stronę, a na festiwalu naprawdę mamy cały przekrój twórczości, którą ciężko zobaczyć na co dzień.

Joanna Krygier: - Każdy festiwal to jest tak naprawdę osobny świat. Polecam wszystkim, którzy mogą wziąć udział w następnych edycjach Skrytykuj!, albo w jakiś inny sposób uczestniczyć w podobnych wydarzeniach jak Ale Kino!.


Czyli warto wziąć udział w Skrytykuj?

Łukasz Kiełpiński: - Na pewno warto! Pozwala to oderwać się od rzeczywistości, a udział w takim festiwalu poszerza perspektywę. Jest to szansa na doświadczenia, które normalnie nie są w zasięgu naszej ręki.

Joanna Krygier: - Można się też ćwiczyć w pisaniu. Nawet jeśli nie od razu uda się pojechać na festiwal, to warto zawalczyć o świetnie nagrody książkowe, które otrzymują uczestnicy.

Daria Grabarek: - Można też spotkać ludzi, którzy naprawdę interesują się tym, co ty. Na pewno znajdziecie tematy do rozmowy.

Łukasz Kiełpiński: - Można się też lepiej poznać przez to, kto jakie filmy lubi, co o nich sądzi. To najczęściej wychodzi nie przy bezpośrednich pytaniach, tylko podczas samej dyskusji, kiedy widać kto na co zwraca uwagę. Na pewno to jak widz odbiera film, wiele mówi o nim samym.


Z Darią Grabarek, Łukaszem Kiełpińskim i Joanną Krygier, członkami Jury Młodych 33. Międzynarodowego Festiwalu Filmów Młodego Widza "Ale kino!" w Poznaniu rozmawiała Agata Sotomska.


(fot. Jacek Mójta Fotografie)

 

04.12.2015

Licealiści ocenią kino młodego widza!

Jakie filmy zwycieżą zdaniem Jury Młodych Festiwalu "Ale kino!" dowiemy się 5 grudnia!

Jury Młodych 33. MFFMW "Ale kino!"

W zaszczytnym gronie młodych jurorów festiwalu, które wręczy nagrody "Marcina" znalazło się 10 osób, w tym laureaci konkursu "Skrytykuj!".

W składzie Jury Filmów Pełnometrażowych zasiadają:
Bartosz Góral
Daria Grabarek
Hanna Kilińska
Paulina Tomczak
Jakub Wilk

W składzie Jury Filmów Krótkometrażowych zasiadają:
Anna Elisabeth Bloem
Marta Iwaniuk
Łukasz Kiełpiński
Joanna Krygier
Natalia Olszewska

Poznajcie sylwetki laureatów konkursu "Skrytykuj!":

Bartosz Góral - Poszukujący artysta, ma nadzieję zostać filmowcem. Jest autorem opowiadania „Plemniki z paradygmatem”. Uwielbia rosyjską literaturę i czeskie kino. Od filmu (szczególnie polskiego) oczekuje wyłącznie szczerości. Teraz z wypiekami na twarzy czeka na „Anomalisę” – najnowszy film Charliego Kaufmana.

Daria Grabarek - Pewnego dnia zakochała się w X muzie i od tamtej pory nie wyobraża sobie życia bez kina. Denerwują ją pytania: „Co polecisz mi do obejrzenia?” albo „Jaki jest twój ulubiony film?”. Ceni sobie różnorodność form i tematów. Na oglądanie nowych i starszych produkcji mogłaby poświęcić całe dnie, miesiące i lata.

Łukasz Kiełpiński - Kocha kinematografię i twórczość Oscara Wilde’a. Kino jest dla niego źródłem nowych doświadczeń. Poszukuje w nim niepowtarzalnego stylu reżysera i emocji, co zawsze mógł odnaleźć w filmach Kubricka, Kieślowskiego i Dolana. Ceni przekraczanie tabu. W filmowych obrazach forma jest dla niego ważniejsza niż treść.

Joanna Krygier - Poszukiwaczka nowych inspiracji, należy do grupy teatralnej, interesuje się szeroko pojętą kulturą i sztuką. Od kina oczekuje nie tylko rozrywki, lecz także ciekawej formy oraz poruszania trudnych tematów, które nie pozostawiają obojętnymi. Członkini jury młodzieżowego 8. edycji Festiwalu PKO Off Camera.

 

05.10.2015

Nadrabianie zaległości z polskiego kina. Rozmawiamy z Jury Młodych

Z Jury Młodych: Karoliną Graczyk, Kacprem Poradziszem i Jakubem Chrobotem rozmawiamy o pracy jurora podczas 40. Festiwalu Filmowego w Gdyni.

Z laureatami konkursu towarzyszącego prowadzonej przez PISF - Polski Instytut Sztuki Filmowej kampanii społecznej „Skrytykuj!”, promującej świadomą dyskusję o kinie wśród młodzieży rozmawiamy o trudnościach związanych z ocenianiem filmów konkursowych, zawodzie krytyka i polskim kinie. Podczas Młodej Gali Jury Młodych wręczyło swoją nagrodę „Nocy Walpurgi” za „wyborne studium postaci, estetykę i spójność artystyczną, świetny duet aktorski oraz mozaikę skrajnych emocji”.


Swoją nagrodę przyznaliście „Nocy Walpurgi”. Był to dla was oczywisty wybór czy mieliście jakieś wątpliwości?

Kacper Poradzisz: - Sama selekcja filmów - finałowej trójki - którą na początku wybraliśmy, była zaskakująco prosta. Dużo filmów odstawało jakościowo od wybranej przez nas trójki. Później właściwie musieliśmy się zdecydować między dwoma tytułami.

Karolina Graczyk: - Wahaliśmy się pomiędzy bardzo dobrze zrobionym „Intruzem”, któremu jednak brakowało tego „czegoś” a „Nocą Walpurgi”, w której to „coś”, tak trudne do zdefiniowania znaleźliśmy. Dlatego ostatecznie zdecydowaliśmy się przyznać nagrodę „Nocy Walpurgi”.

Jakub Chrobot: - Do ostatniej sekundy spieraliśmy się, który z tych dwóch filmów powinien dostać naszą nagrodę.


Jak wytrzymaliście intensywne tempo pracy, które towarzyszyło wam podczas festiwalu? Na wszystko starczyło wam czasu?

Jakub Chrobot: - Rzeczywiście praca jurora jest bardzo intensywna. Budziliśmy się o 8 rano, jedliśmy szybkie śniadanie i od razu szliśmy do kina. Dla mnie dużym problemem było to, że nie mogłem się wyspać. Każdego ranka musiałem toczyć wewnętrzną walkę, żeby wstać i ruszyć do pracy. Ale był to też dobry test dla filmów, które oglądaliśmy, bo jeżeli w pewnym momencie film tracił tempo lub gubił nasze zainteresowanie, nie wciągnął nas w swój świat, to z uwagi na zmęczenie łatwo się było wyłączyć, zawiesić.

Karolina Graczyk: - Każdą przerwę między filmami wykorzystywaliśmy na to, żeby przegadać to, co zobaczyliśmy na ekranie. Chodziliśmy też na spotkania z twórcami, ale rzeczywiście, będąc jurorem, nie ma za wiele czasu na inne rzeczy. Trochę żałuję, że nie było więcej czasu i wiele ciekawych spotkań nam umknęło, bo musieliśmy pędzić na następny film, a takie spotkania poszerzają odbiór filmów. Słuchając reżysera, możemy później parę rzeczy z nim skonfrontować i dzięki temu nasz obraz filmu jest pełniejszy.

Jakub Chrobot: - Średnio oglądaliśmy 4 filmy dziennie. Na szczęście lubimy dyskutować o kinie, więc w wolnym czasie, mimo zmęczenia znajdywaliśmy czas, żeby wymienić się swoimi opiniami i wrażeniami o filmach, które widzieliśmy na festiwalu. Zgadzam się z Karoliną, bo dla mnie najciekawszą rzeczą poza filmami, też były spotkania z twórcami. Te spotkania były genialne, bardzo ciekawe było to, że mogliśmy poznać ludzi, których kojarzymy z ekranu, Internetu. Podobało mi się to, że ten dystans między twórcami i widownią był zatarty i panowała bardzo luźna, przyjacielska atmosfera.

Kacper Poradzisz: - Jeśli chodzi o mnie przyjechałem na festiwal tylko po to, żeby oglądać filmy, cała ta otoczka, gala, gwiazdy są miłym dodatkiem i można było poczuć ten filmowy świat, ale dla mnie głównym powodem, dla którego tu przyjechałem były filmy.


Mieliście już wcześniej jakieś doświadczenia związane z festiwalami filmowymi?

Karolina Graczyk: - Dla mnie, podobnie jak dla chłopaków, był to pierwszy festiwal, na którym jestem i zdecydowanie czuję się zachęcona do tego, żeby w przyszłości brać udział w kolejnych.

Jakub Chrobot: - Spotkałem się z opinią, że w naszym przypadku, kiedy jesteśmy pierwszy raz na festiwalu i to w dodatku w roli jurorów, to jest rzucenie się na głęboką wodę, bo przecież to jest dla nas zupełnie nowy świat, ale muszę powiedzieć, że właśnie tak go sobie wyobrażałem.


Co sądzicie o polskim kinie? Zaskoczyło was coś pozytywnie?

Jakub Chrobot: - Dla mnie ten festiwal miał być ponownym zapoznaniem się z polską kinematografią, dlatego, że zawsze omijałem z jakiegoś powodu polskie kino, które kojarzyło mi się głównie z ekranizacjami lektur szkolnych i szkołą, a teraz widzę, że ma ono znacznie więcej do zaoferowania i poziom filmów na festiwalu bardzo mnie zaskoczył. Po festiwalu zdecydowanie będę chciał nadrobić zaległości z polskiego kina, bo filmy, które tutaj obejrzałem zrobiły na mnie naprawdę dobre wrażenie. Pozytywnie oceniam stronę muzyczną filmów, które czerpały inspiracje z musicali. Na pewno będę wracał do piosenek z „Córek dancingu”, ale również zabieg muzyczny zastosowany w „Chemii” wydał mi się bardzo ciekawy. Jeżeli chodzi jednak o kino wojenne wydaje mi się, że w dalszym ciągu mamy wiele do zrobienia. Ciężko jest uciec od kopiowania rozwiązań, które znamy z amerykańskich filmów. Nie mam nic przeciwko mądremu kopiowaniu, przekładaniu jakiegoś problemu na nasze realia, ale ważne jest też, abyśmy wnosili coś od siebie.

Kacper Poradzisz: - Mnie zaskoczyło to, że nasi polscy aktorzy tak dobrze śpiewają. Miłym zaskoczeniem okazało się także „Letnie przesilenie”. Myślę też, że przed „Nocą Walpurgi” jest jeszcze wiele nagród, bo ten film wzbudza wielkie emocje i zainteresowanie. „Noc Walpurgi” dostała przecież na festiwalu najdłuższy aplauz 6 minut 12 sekund, co pokazuje, że publiczność lubi takie filmy.

Karolina Graczyk: - To prawda, publiczność bardzo polubiła ten film. Tak samo „Excentrycy” mają szansę, żeby spodobać się publiczności.


Myślicie, żeby związać swoją przyszłość z filmem? Co sądzicie o zawodzie krytyka?

Jakub Chrobot: - Boję się robić jeszcze szczegółowe plany, ale w tej chwili, jeśli miałbym wiązać swoją przyszłość z filmem to bardziej chciałbym być reżyserem. Jestem zdania, że rozmawianie o filmach i praca krytyka nie powinny być tak bardzo oddzielane od robienia filmów dlatego, że reżyser też w pewnym sensie musi być krytykiem, a krytyk w pewnym sensie powinien być reżyserem. Myślę, że te zawody można łączyć. Jeżeli chodzi o teksty krytyków, które najbardziej lubię i szanuję to są to takie teksty, kiedy wiem, że krytyk umie zrozumieć reżysera i nie krytykuje jego filmu tylko dlatego, że mu się nie spodobał. Potrafi zrozumieć założenie reżysera, ale potrafi też wytłumaczyć, dlaczego w jego opinii mu to nie wyszło. To jest rodzaj krytyki, której szukam. Wczoraj np. poznaliśmy Anię Bielak. Mogliśmy z nią porozmawiać i była to dla nas okazja do tego, żeby lepiej poznać świat krytyki filmowej. Dzieliliśmy się też opiniami na temat filmów, które oglądaliśmy na festiwalu i były to zawsze świetne dyskusje.

Karolina Graczyk: - Ciekawie było posłuchać, jak pani Ania opowiada o przyszłości w filmie, o kryterium oceniania. Dała nam wiele praktycznych wskazówek, które przydadzą się każdemu w pracy jurora.

Kacper Poradzisz: - W bardzo fajny sposób wytłumaczyła nam jakimi prawami rządzi się cała branża, jak trudno odnieść sukces. W zawodzie krytyka trzeba walczyć, ale też zjednywać sobie ludzi. Wiadomo, że wszystko co robimy w życiu okupione jest ciężką pracą, więc nie było to dla mnie zaskoczeniem ale to, co usłyszałem jeszcze bardziej utwierdziło mnie w przekonaniu, że to nie jest prosta praca.


Czym kierujecie się podczas wybierania filmu, który chcecie obejrzeć i później, kiedy go oceniacie?

Kacper Poradzisz: - Przy wyborze filmu zwracam uwagę na fabułę. Kluczowy jest także reżyser, bardziej niż aktorzy, którzy różnie grają, czasem lepiej, a czasem gorzej. Warto wybierać się na filmy reżyserów, którzy cieszą się znaną marką. Oglądając ich kolejne filmy, pogłębiasz swoją wiedzę o tym, jak rozwija się ich kino, w którą stronę ewoluuje. Taka obserwacja jest bardzo ciekawa i ważna, jeżeli interesujemy się kinem. Jeżeli chodzi o kryterium oceniania filmów nie mam takich kryteriów, którymi się tak zero-jedynkowo posługuję. U mnie to nie wygląda tak, że jeżeli film nie spełni jakiegoś kryterium to od razu dostaje ode mnie niższą ocenę. Każdy film jest inny i trzeba do tego podchodzić za każdym razem na świeżo, a nie starać się porównywać dwóch różnych filmów na siłę. Tak staraliśmy się do tego podchodzić przy ocenie filmów na festiwalu. Akurat tak się złożyło, że „Noc Walpurgi” była takim filmem, w którym znalazłem bardzo dużo rzeczy, których szukam w kinie, podobnie było z Karoliną i Kubą.

Karolina Graczyk: - Nie ograniczam się do konkretnych gatunków. Zauważyłam jednak, że w kinie unikam typowych filmów akcji, horrorów, remake’ów, które bardzo rzadko wychodzą dobrze. Staram się być na bieżąco, dlatego śledzę filmowe kanały na youtube lub portale internetowe.

Jakub Chrobot: - Przy wyborze filmu pomocne mogą być recenzje, natomiast niekoniecznie oznacza to to, że jeśli jakiś film potencjalnie dla mnie interesujący będzie miał słabe recenzje to z niego zrezygnuję. Nie podoba mi się stosowanie średnich, które używane są przez niektóre portale. Znacznie bardziej lubię rozwiązanie, kiedy mogę sprawdzić, ile pozytywnych recenzji zebrał film. Ocena filmów jest przecież bardzo subiektywną sprawą. Często jest tak, że ten sam film ktoś oceni bardzo nisko a ktoś inny da mu najwyższą notę, dlatego uśrednianie tego wyniku nic nam nie mówi, poza tym, że film mieści się w środku skali.

Karolina Graczyk: - Często filmy , które poruszają jakieś kontrowersyjne tematy spotykają się ze złym przyjęciem recenzentów. Dzieje się tak, bo ludzie lubią wystawiać skrajne opinie, dlatego w takich przypadkach warto iść samemu do kina i wyrobić sobie własną opinię. 

Z Karoliną Graczyk, Kacprem Poradziszem i Jakubem Chrobotem rozmawiała Magda Wylężałek.



Weź udział w konkursie Skrytykuj i zostań jurorem

Właśnie ruszyła kolejna edycja konkursu Skrytykuj, w którym zwycięzcy zasiądą w Jury Młodych 33. Międzynarodowego Festiwalu Filmów Młodego Widza „Ale kino!” w Poznaniu. Więcej informacji na ten temat tutaj.

 

01.10.2015

Międzynarodowy Festiwal „Ale kino!” czeka na jurorów

Kino jest Twoją pasją? Jeśli umiesz dzielić się opinią o filmach, ten konkurs jest dla Ciebie! Stwórz recenzję, aby zasiąść w Jury Młodych 33. Międzynarodowego Festiwalu Filmów Młodego Widza „Ale kino!”

Zawsze marzyłeś, aby Twoja ocena nie była tylko liczbą gwiazdek w rankingu? Możesz spełnić to życzenie! Jak? Droga jest prosta – napisz recenzję lub stwórz wideo-esej i zamieść na stronie www.Skrytykuj.pl . Nie opisuj treści! Przekonaj nas dlaczego akurat ten film warto obejrzeć lub szybko o nim zapomnieć. Jeśli Twoja recenzja okaże się najlepsza zasiądziesz w Jury Młodych 33. MFFMW „Ale kino!”, odbywającego się w dniach 29.11.15 - 06.12.15. Czekają dwa miejsca!

Szukasz inspiracji? Koniecznie obejrzyj vlogi ambasadorów akcji. Posłuchaj jak Mela Koteluk wyjaśnia znaczenie muzyki w filmach, a Sebastian Fabijański opowiada o grze aktorskiej w swoich ulubionych scenach z „Bękartów wojny”. Jeśli to wciąż mało, czekają na Ciebie komentarze aktorów: Zosi Wichłacz, Marcela Sabata, Marcina Kowalczyka i Magdy Czerwińskiej. Spoty znajdziesz na stronie www.Skrytykuj.pl.

Na stworzenie recenzji masz czas do 31 października. Szczegóły dotyczące zgłoszeń i regulaminu znajdziesz na stronie Skrytykuj.pl. W ramach konkursu możesz zgłosić nieograniczoną liczbę prac. Nie zwlekaj, ponieważ co tydzień na autorów najciekawszych komentarzy czekają książki i filmy DVD. Konkurs przeznaczony jest dla uczniów 2 i 3 klas szkół ponadgimnazjalnych oraz studentów pierwszego roku studiów.

 

01.10.2015

Spróbuj swoich sił w quizie!

Chcesz sprawdzić swoją wiedzę o polskim kinie? Możesz do zrobić do końca października!

W  popularnym cyklu Gazeta.pl „Kocham quizy” znajdziesz test przygotowany we współpracy z Polskim Instytutem Sztuki Filmowej. Jakie tytuły znajdują się wśród „13 polskich filmów, które musisz znać”, dowiesz się klikając TUTAJ.

Życzymy powodzenia!

 

26.08.2015

Znamy laureatów konkursu „Skrytykuj!”

Jakub Chrobot, Karolina Graczyk i Kacper Poradzisz znajdą się w Jury Młodych 40. edycji Festiwalu Filmowego w Gdyni. Wyjazd na festiwal uczniowie wywalczyli autorskimi recenzjami i wideorecenzjami.

Trójka Młodych Jurorów przyzna swoją nagrodę reżyserowi jednego z 18 filmów, które pokazane zostaną w Konkursie Głównym Festiwalu. W ubiegłych latach uczniowie wyróżnili Waldemara Krzystka za „Fotografa” i Tomasza Wasilewskiego za „Płynące wieżowce”. Tytuł tegorocznego zwycięskiego filmu poznamy 18 września.


Dla tych, którzy nie zdążyli wziąć udziału w gdyńskiej edycji konkursu „Skrytykuj!”  już w połowie września kolejna szansa! Tym razem licealiści swoimi recenzjami i wideorecenzjami będą mogli zawalczyć o udział w Jury Młodych Międzynarodowego Festiwalu Filmów Młodego Widza „Ale kino!” w Poznaniu.


Jakub Chrobot - Rocznik '99, uczęszcza do I SLO w Warszawie. Kinem interesuje się od zawsze, czego efektem są wideorecenzje oraz vlogi około filmowe, które tworzy na YouTube. Od filmu wymaga przede wszystkim wyrwania z nudnej codzienności i zabrania w podróż (zarówno dosłowną, jak i metaforyczną). W kinie uwielbia różnorodność i autorskość, ale przede wszystkim lubi czuć pasje i emocje twórców . Do jego ulubionych filmów należą zarówno „Godzilla”, „Planeta Małp”, jak i „Birdman”, „Mechaniczna Pomarańcza” i „Psychoza”. Wideorecenzje Jakuba można obejrzeć TUTAJ.


Karolina Graczyk - Rocznik '97. Uczennica klasy maturalnej II LO w Łęczycy o profilu humanistyczno-dziennikarskim. Ma nadzieję studiować filmoznawstwo na Uniwersytecie Adama Mickiewicza w Poznaniu. Najbardziej lubi kino nastrojowe, niepokojące, nieco absurdalne oraz mierzące się z tabu. Jej ostatnie fascynacje to czechosłowacka Nowa Fala, surrealizm i klasyka horroru. Recenzję Karoliny można przeczytać TUTAJ.


Kacper Poradzisz - Uczeń III klasy gimnazjum. Człowiek mocno niezdecydowany. Błądzi ale odnajduje spełnienie w filmowym świecie. Kino traktuje jako ucieczkę do innej rzeczywistości, możliwość poznania ludzi, emocji, sytuacji. Oddany fan Paula Thomasa Andersona oraz Roya Anderssona. Laureat świdnickiego konkursu „Sztuka teatralna”. Recenzje Kacpra można przeczytać TUTAJ.

 
Strona: przejdź

Partnerzy